SPONSORZY:

PATRONI

CI LUDZIE NAS

 WSPIERAJĄ!

Wręgi i okolice
23 lipca 2018

Powrót do

przeglądania artykułów

Dobra, czas coś napisać o budowie, jak to wygląda, jak przebiega i czym są te "wręgi" :)

No to do dzieła!

Wręga jest to poprzeczny element stelażu łódki. U nas wykonane są ze sklejki i listew. I może na zdjęciach wyglądają na coś banalnego do zrobienia, to uwierzcie, jest to cholernie ciężkie.

Cały proces wyglądał tak: najpierw trzeba zakupić 2 płyty OSB (największe), przetransportować (rowerem, bo czemu nie), pomalować je na biało, połączyć i przerysować na nie schemat z planów. Kolejnym krokiem jest zakup drewna (szok). Na szczęście niedaleko Ronda Radosława znaleźliśmy rodzinną stolarnię (ta stolarnia zwie się Bratex, polecam mocno), która pomogła nam skompletować całe zamówienie, a następnie po naszych bezowocnych próbach wsadzenia tego wszystkiego do małego hatchbacka, zaoferowali darmowy transport. 

Budowę rozpoczęliśmy w garażu. Najpierw przygotowaliśmy płytę OSB z rozrysowanymi planami wręg, a następnie docinaliśmy listwy do wzoru. Czyli w praktyce; bierzesz listwę, przykładasz do płyty, rysujesz na listwie miejsca gdzie ciąć i tniesz, a następnie układasz wraz z pozostałymi w kształt wręgi. Następnie te odcinki trzeba jakoś połączyć i tu wszystko zależy którą wręgę robisz. W niektórych wycinasz małe kawałki sklejki, za pomocą których łączysz dwie sąsiadujące listewki z obu stron. Natomiast w niektórych łączysz tylko z jednej strony, a z drugiej naklejasz całość na sklejkę i wycinasz kształt (większość wręg robi się właśnie w ten sposób). I jak już jesteśmy przy klejeniu, wszystkie elementy nie dość że łączy się na wkręty (nierdzewne of course) to na dodatek używa się żywicy zmieszanej z utwardzaczem, aerosilem (taki fajny biały proszek) i trocinami. Całość jest naprawdę wytrzymała, co możecie zobaczyć na naszym instagramie :) Po zrobieniu wszytkich poprzednich kroków trzeba całą wręgę wyszlifować, wyczyścić, poucinać wystające końcówki wkrętów i gotowe.

No, tak to właśnie powstaje. Mi niedawno dopiero udało się skończyć na perfecto wszystkie wręgi, a teraz będę je ustawiać na heling (rusztowanie). Kolejny krok to robienie wzdłóżników (szkielet wzdłóżny).

Jak ktoś chce zobaczyć jak to wygląda to zapraszam do kontaktu, można wpaść nad zegrze ;)

A komentarze mam nadzieję że działają, możecie coś napisać albo nie pisać :)

P.s. podobno nie mówi się jedna "wręga", tylko jeden "wręg"...

Tu  nas znajdziecie:

W kilku słowach o tym co robimy:

Planujemy zbudować 3 jachty, po jednym na każde z nas, i wystartować w regatach samotników "Setką prze Atlantyk" które odbędą się w 2020 roku.